Perspektywa Elary.
Wstrzymując oddech, wkroczyłam do największego pomieszczenia, jakie widziałam w tym szpitalu, nie licząc gabinetu Vaxena. Mój zaciekawiony wzrok badał pokój, skrupulatnie rejestrując detale każdego dzieła sztuki, każdego elementu wyposażenia wnętrza, które składało się na ten gabinet.
Dwa francuskie okna wychodziły na mały dziedziniec.
Tak, dziedziniec to moje ulubione miejsce w
















