Punkt widzenia Dantego.
Kiedy nadchodzi czas wyjścia Lyry ze szkoły, kończę pozostałe sprawy w biurze i wychodzę na zewnątrz, niosąc marynarkę przewieszoną przez ramię.
Moi pracownicy kręcą się wokół budynku, wykonując swoje zadania.
Niektórzy ładowali worki z cementem i pustaki na ciężarówkę zaparkowaną na zewnątrz. Oczywiście ten cement i pustaki są wysyłane na obecny plac budowy.
Wsiadam do sam
















