POV Dantego.
Nie potrafię powstrzymać szerokiego uśmiechu na twarzy, a wszystko to dzięki Roslyn. Posiadanie jej w moim życiu czyni mnie kompletnym.
Odkąd zaczęliśmy się spotykać, skupiamy się na coraz lepszym poznawaniu siebie nawzajem. Zeszłej nocy opowiadałem Roslyn o moim klanie, a ona słuchała z zainteresowaniem, chcąc nas lepiej poznać.
– Wow, to jakiś dziwny klan. Więc nie macie alfy? Tylko
















