Jak on to uwielbia.
Perspektywa Elary.
Stoję twardo, nie chcąc pokazać Draxtonowi strachu, który czuję. Nie jestem już tamtą dziewczyną. Tą, która kuliła się za każdym razem, gdy on i jego paczka zastraszali mnie w liceum.
Trzymając mocno torbę, odzywam się, zanim Draxton zdąży cokolwiek powiedzieć:
— Jestem zaskoczona, panie Draxton. Czy tak wita się gościa w domu klanowym?
Natychmiast zamiera i
















