Czy ja właśnie... doszłam?
Punkt widzenia Elary.
Rany. Co ja u licha czułam? Co ja robiłam?
Zadawałam sobie to pytanie w kółko, ale nie potrafiłam znaleźć żadnej odpowiedzi. Wiedziałam tylko, że moje usta tak ochoczo topiły się na wargach tego nieznajomego. I smakował, kurwa, niebiańsko, a w moim brzuchu wciąż trzepotały motyle.
Co dziwne, nieznajomy omiótł mnie swoimi ogromnymi ramionami. Moje ci
















