Perspektywa Elary.
Wiedziałam, że Vaxen poczuł się dotknięty, gdy nazwałam go kelnerem. Wyobraźcie sobie: nazwać brutalnego likańskiego alfę takim jak on zwykłym kelnerem – sama nie wiedziałam, skąd wzięłam na to odwagę.
Spojrzenia, które wymieniłam z Vaxenem, powiedziały Jadzie wystarczająco dużo – wiedziała, że to mój były partner. Widziała przecież jego zdjęcia na każdym kroku.
Nie mogłam jedna
















