Punkt widzenia Elary.
Przez całe rano udawałam, zwłaszcza gdy zadzwoniła Talia.
Nazwałam ją „kochanie”, tylko po to, by wzbudzić zazdrość w Vaxenie.
Udało się, ku mojej wielkiej radości.
Ale teraz nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jego wzrok wypala mi dziurę w plecach skądś z drugiej strony ulicy.
Nie odjechał, tyle wiedziałam.
Jestem w wielkim niebezpieczeństwie, jeśli Vaxen przez pomyłkę zobacz
















