Perspektywa Vaxena.
Patrzyłem na przerażony wyraz twarzy Elary, gdy patrzyła, jak pan Kaldan zatacza się i pada na podłogę.
Nieświadomie Elara wydała z siebie głośny krzyk, cofając się o kilka kroków i patrząc, jak życie ulatuje z oczu mężczyzny.
Strażnicy Kaldana trzymający mnie w miejscu również wyglądali na zszokowanych. Ich uścisk na moich bicepsach zelżał, a szczęki opadły im do samej ziemi.
















