Jesteśmy sobie przeznaczeni.
Punkt widzenia Elary.
— Wiem, kochanie. Będę tam wieczorem — mówię do telefonu, kierując się do salonu, podczas gdy Lyra wylicza rzeczy, które mam jej kupić.
— Na pewno chcesz pudełko cukierków? Ostatnio, jak sprawdzałam, kupiłam ci dwa pudełka — mruczę, opadając na sofę i czując narastające fale wyczerpania.
— Ale chcę więcej. Ostatnie pudełka podzieliłam między moich
















