Perspektywa Elary.
Zatrzymałam się na chwilę dla efektu, wpatrując się zdecydowanie w oczy Vaxena. Miał na twarzy zbolały wyraz, jakbym odchodziła w samym środku czegoś ważnego.
Nie mogłam patrzeć na niego zbyt długo, bo nie chciałam rozpłynąć się na tej podłodze i otworzyć ramion, zapraszając go z powrotem do mojego życia.
Nie, wcale tego nie chciałam. Byłam szczególnie wdzięczna, że ten telefon
















