Punkt widzenia Vaxena.
Mój język nigdy wcześniej nie walczył z taką pasją i zaciekłością z językiem innej osoby, jak działo się to teraz.
Och, niech to szlag!
Uwielbiam wszystko w tym pocałunku pełnym pożądania i potrzeby; dbałem o to, by dawać i brać. Ująłem twarz Elary w dłonie, obsypując ją gwałtownymi pocałunkami, które momentami graniczyły z bólem.
– Hmm… – Jęknęła mi w usta, a ja pochłonąłem
















