Punkt widzenia Elary.
– Tak, mocniej… – szeptałam w ekstazie, rozchylając uda, gdy przyjmowałam kolejne niesamowite pchnięcia jego członka wewnątrz mnie.
Niech to szlag, Vaxen robił z moim ciałem coś szalonego. Pieprzył mnie jak dzikie zwierzę, a ja nie mogłam przestać jęczeć jego imienia.
– Tak to lubisz? – zapytał, a ja spojrzałam na niego, dostrzegając krople potu na jego twarzy. – Tak, właśnie
















