Ginny krążyła tam i z powrotem po swoim pokoju. Wróciła do siebie po śniadaniu. Śniadanie jadła tylko ona i Luna. Jake musiał wyjść wcześniej, żeby popracować nad jakimiś zadaniami szkolnymi, co oznaczało, że musiała albo iść do szkoły pieszo, albo zabrać się z Dylanem.
Spacer, szczerze mówiąc, wydawał się lepszym wyborem. Zwlekała w pokoju, by dać Dylanowi wystarczająco dużo czasu na wyjazd. Nie
















