Ocieram ostatnią łzę i wychodzę z domu. Pożegnania nigdy nie są łatwe. Powinnam to wiedzieć, żegnałam się już wiele razy.
– Wszystko w porządku? – pyta mnie Dylan, gdy mościmy się na siedzeniu pasażera w jego aucie.
– Tak – odpowiadam i wpatruję się w dom.
– Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebowała ich zobaczyć, zawiozę cię tam – stwierdza entuzjastycznie.
– Przeprowadzają się na inny kontynent –
















