– Dziękuję – szepnął, zanim wyswobodził się z uścisku. Nigdy by nie pomyślał, że osobą, która pocieszy go w takim momencie, będzie ta sama dziewczyna, którą odrzucił. Czuł się jak skończony głupek.
Zanim zdążył się zorientować, złożył pocałunek na jej czole. Zaraz potem zniknął w korytarzu.
Ginny stała w szoku, z szeroko otwartymi oczami. Wciąż czuła mrowienie w miejscu, którego przed sekundą dotk
















