To, co chciała, żeby zrobili, nie miało żadnego sensu, ale po raz pierwszy Alex prosiła go o zaufanie. Przeczesał dłonią włosy i westchnął.
„Ufam ci. Jaki jest plan?”
Alex uśmiechnęła się i zatarła ręce.
„Więc plan jest taki, że… Damy się złapać” – stwierdziła.
Usłyszawszy jej plan, zrobił osłupiałą minę.
„Co? Nie!” – wykrzyknął.
Odwróciła się do niego, a jej oczy błagały o wsparcie.
„Mówiłeś, że
















