Po około minucie poszukiwań Dylan i Ginny znaleźli Hailey i Damiena. Wymienili powitania.
— Dlaczego tak długo wam to zajęło? Czekamy od wieków — narzekała Hailey, przytulając Ginny.
Ginny wyswobodziła się z uścisku, by dokładnie przyjrzeć się zegarkowi.
— Spóźniliśmy się tylko pięć minut. Dramatyzujesz.
Zanim Hailey zdążyła odpowiedzieć, wtrącił się Damien podekscytowanym głosem:
— Na jaką karuze
















