Ginny wzdrygnęła się, gdy Dylan splótł swoje ramię z jej ramieniem. Odwróciła się, by na niego spojrzeć, i podążyła za jego wzrokiem w stronę dziadków, którzy siedzieli w restauracji przy stoliku dla ośmiu osób.
To dlatego trzymał ją za rękę. Westchnęła i przykleiła na twarz sztuczny uśmiech, gdy się do nich zbliżali.
Odsunął dla niej krzesło, po czym usiadł obok niej.
– Jesteście w samą porę. Nas
















