PUNKT WIDZENIA DYLANA
Mój dzień wygląda niemal zawsze tak samo. Budzę się dokładnie o 4:00 rano, by pobiegać po okolicy, potem mam sesję sparingową z tatą, a następnie jem śniadanie i idę do szkoły.
Ale dzisiaj nie mogłem obudzić się na czas. Możecie mnie winić? Zeszła noc była ciężka, zwłaszcza dla Ginny. Nie mam pojęcia, skąd wciąż miała siłę, by walczyć z facetem, który chciał mnie zaatakować.
















