Ginny trzasnęła drzwiami jego samochodu i wpadła do domu ze swoją torbą.
Rzuciła torbę na podłogę i weszła pod kołdrę.
Czuła wiele rzeczy naraz. Na początek, ona...
*Puk, puk* – pukanie do drzwi przerwało jej myśli.
– Wejdź! – krzyknęła.
Drzwi się otworzyły i wszedł Jake.
Miał na twarzy lekki uśmiech, zamykając za sobą drzwi.
– Więc jak tam spotkanie z dziadkami? – wypalił Jake, ciągnąc plastikowe
















