Nieważne, jak bardzo próbował temu zaprzeczyć. Virginia Miller gwałtownie zajmowała miejsce w jego sercu i to go przerażało. Ponownie spojrzał na Samanthę. Miała zirytowaną minę, gestykulując, by przyszedł zatańczyć.
Odwrócił się z powrotem w stronę miejsca, gdzie siedziała Ginny. Nie było jej tam. Nie było czasu na myślenie. Skręcił w kierunku, w którym, jak sądził, mogła pójść, i zaczął jej szuk
















