Łzy groziły wypłynięciem z jej oczu, gdy znalazła nowe miejsce.
Nie zamierzała płakać.
Nienawidziła tego, jak słaba czuła się przez niego. Była twardą dziewczyną, miała wiele problemów, ale rzadko płakała. Potrafiła sobie z nimi radzić. Dopóki nie pojawił się on; wkradł się do jej serca i sprawił, że czuła się dobrze, będąc bezbronną, był oparciem dla jej łez. Pozwolił jej być sobą, w pełni sobą,
















