ZARETH.
Nie mogłem uwierzyć, że skompletowanie drużyny zajęło tyle czasu. Gdy siedziałem z Kaelenem, byłem pełen wahań, a w końcu ograniczyłem wybór do ludzi, których znałem. W tym czasie Aveline raczyła się winogronami, obserwując nas i machając nogami z miejsca, w którym siedziała, odwrócona z powrotem do telewizora. To zdecydowanie coś, co sprawia jej przyjemność; akurat leci jakiś horror, a z
















