ZARETH.
Świat przybrał poszarpany, pulsujący odcień karmazynu. Powietrze na korytarzu było gęste od zapachu przerażenia Elowen i metalicznego posmaku jej krwi. Ale tym, co naprawdę postawiło mojego wilka w stan gotowości – co sprawiło, że bestia wewnątrz mnie wyła z pragnienia rzezi – był widok jej samej.
Moja mała Omega kuliła się w sobie, a jej drobne, blade dłonie drżały, gdy próbowała zakryć n
















