ZARETH.
Sam już nie wiem, czego się po niej spodziewać. Wychodzę na tylny dziedziniec, opieram się o zamkowy mur i wpatruję w ogrody, próbując poukładać sobie wszystko w głowie.
Zbyt mocno, kurwa, pozwalam temu na siebie wpływać – temu, jak ona na mnie działa. Zaczynam analizować każdy jej gest, każde słowo padające z tych pełnych ust, i cholernie mi się to nie podoba.
Przyciąganie, które do ni
















