ELOWEN.
Wpatrywał się we mnie jak potwór, który właśnie znalazł swoją nową ulubioną zabawkę.
Wciąż leżałam rozciągnięta na zimnej marmurowej podłodze, a oddech więznął mi w gardle, gdy złocisto-zielone oczy Zaretha wwiercały się w moje. Powietrze w wielkiej sali było gęste od zapachu rozlanej krwi, roztrzaskanego drewna i surowego, dławiącego strachu. Killian odkasływał krew gdzieś za Księciem, al
















