ELOWEN.
Liora postąpiła krok naprzód. — Witaj, Elowen. — Uśmiechnęła się łagodnie, ale znowu to zobaczyłam: współczucie i strach, do których powoli zaczynałam się przyzwyczajać…
— Nie została jeszcze oficjalnie naznaczona, Valeriusie? — zapytała ruda kobieta. Jedną rzeczą, którą wszystkie miały ze sobą wspólną, była ich uroda. Nawet tych kilku męskich omeg było przystojnych. Och, tutaj też nie p
















