ZARETH.
"Poradzisz sobie, Elowen." Mówił Valerius, drzwi do łazienki były lekko uchylone. "Dostałaś wychowanie lepsze niż większość wilkołaków... po prostu udawaj, że dziś wieczorem nie jesteś Omegą. Książę zabiera cię na tę kolację jako swoją osobę towarzyszącą, w pewnym sensie jako kogoś na równi sobie. Nie chcesz go zawieść."
Wychowana lepiej niż większość, też to słyszałem... i właśnie na to
















