ZARETH.
To przyjemne uczucie... Mocniej splatam ramiona wokół kobiety, którą trzymam w uścisku, a ona śmieje się cicho – to dźwięk, który brzmi dziwnie znajomo...
– Tęskniłam za tobą – szepcze, kładąc swoją dłoń na mojej i prowadząc ją ku swojej piersi. – Tęskniłeś za mną? Mój książę?
Marszczę lekko brwi; powieki mam zbyt ciężkie, by je unieść.
Tęskniła za mną? Kim ona jest?
A, zresztą, kogo to o
















