POV: ELOWEN
Głęboki, wstrząsający kośćmi warkot rozdarł ciszę panującą w pokoju, wibrując przez zimne deski podłogowe bezpośrednio w moim kręgosłupie. Moje oczy otworzyły się gwałtownie, wyrywając mnie z niespokojnego, bezsennego snu. Przyćmione światło księżyca przesączające się przez ciężkie zasłony oświetlało prawdziwy koszmar wyrosły nade mną.
Zareth klęczał na jedno kolano tuż obok mojego zwi
















