ELOWEN.
„Uważaj na siebie…” – mówię miękko, mocno ściskając telefon w dłoni.
„Ty też. Upewnij się, że trochę odpoczniesz i nie spędzisz całej nocy na przeglądaniu książek” – odzywa się głos Zaretha.
Czuję, jak mój żołądek się skręca, wiedząc, że zamierzam mu się sprzeciwić i nie tylko to, ale zamierzam wrócić do tej komnaty.
„Nie będę… Kocham cię. Uważaj na siebie” – mamroczę.
„Będę. Też cię
















