POV Dantego:
Calista. To imię odbijało się echem w moim umyśle, słodka melodia, której nigdy nie chciałem przestać słuchać. Wpatrywałem się w nią, urzeczony małą, pewną siebie dziewczynką stojącą przed nami. Była idealna na naszą małą przeznaczoną. Calla była urocza, to przezwisko idealnie pasowało do jej obecnej, młodzieńczej niewinności, ale Calista niosła w sobie królewski ciężar, który zwiasto
















