Rozdział Siedemdziesiąty Ósmy: Bądźcie ostrożni
Perspektywa Calisty:
Z wysoko położonego balkonu zamku obserwowałam rozległy dziedziniec w dole. Wczesnoporanne słońce barwiło niebo odcieniami pomarańczu i różu, ale to piękno w żaden sposób nie łagodziło mojego niepokoju. Mój wzrok był utkwiony wyłącznie w Damianie i Dantem, którzy przygotowywali swoich wojowników do podróży do Żelaznego Pazura. Na
















