Rozdział Sześćdziesiąty Trzeci: Alfa Victor Vane
Punkt widzenia Calisty:
Po ostatnim uścisku moich dłoni i wspólnym skinieniu głowy wielkie drzwi otworzyły się z rozmachem, ukazując zapierający dech w piersiach spektakl, przekraczający wszystko, czego kiedykolwiek byłam świadkiem. Sala balowa była morzem żywych kolorów, a ozdobne żyrandole rzucały deszcz błyszczącego światła na lśniącą, marmurową
















