Rozdział sześćdziesiąty ósmy: Lekcje dla Królowej
Punkt widzenia Calisty:
Poranne światło wpadło przez ogromne okna, malując w pokoju feerię żywych kolorów. Obudziła mnie symfonia śpiewu ptaków na zewnątrz i przez chwilę zapomniałam o wszystkim, pozwalając sobie zatonąć w porannym spokoju. Miękka pościel na mojej skórze, ciepło ciał obok mnie oraz wciąż unoszące się w powietrzu echa naszej namiętn
















