Rozdział sześćdziesiąty szósty: Oszczędź go!
Punkt widzenia Calisty:
W ułamku sekundy poczułam, jak odrywam się od ziemi, a moje ciało zostaje wciągnięte w mocny i bezpieczny uścisk. Dante, górujący nade mną swoim mierzącym ponad dwa metry wzrostem, trzymał mnie opiekuńczo przy swojej piersi. Jego imponująca sylwetka była niczym solidny mur między mną a Ronanem, stanowiąc nieprzebitą barierę.
Jego
















