Punkt widzenia Calisty:
Mocno ściskałam dłoń Księcia Damiana, podskakując wesoło wzdłuż długich, dudniących echem kamiennych korytarzy, bezlitośnie zasypując jego i jego brata pytaniami. "Dokąd idziemy? Czy to pokój gier? Skarbiec ze słodyczami? Jaka to niespodzianka?" Wyrzucałam z siebie słowa tak szybko, jak pozwalał mi na to oddech, niemal wibrując z nadmiaru energii.
Książę Dante tylko cicho s
















