Kaelie miała problem z rozpięciem sukni.
Tupnęła nogą z frustracji, próbując zmusić zamek do współpracy, ale jej palce tylko niezdarnie błądziły.
— Kocham tę sukienkę, ale jeśli nie poradzę sobie z tym zamkiem, to go rozszarpię — wierciła się.
— Czekaj, pomogę ci — powiedział Cyrus uspokajającym głosem, co sprawiło, że Kaelie opuściła ramiona jak zrezygnowane dziecko.
Jego silne dłonie z delikatno
















