Do środka wszedł Ezra z poważną twarzą, skrywającą wszelkie emocje.
Z oczami szeroko otwartymi z niepokoju mogły jedynie gapić się na niespodziewanego gościa. Zanim zdążyły zapytać o powód najścia, odezwał się Gid: — Mamy kolejny atak.
Serce Kaelie zamarło. Dzień stawał się coraz gorszy. Atak był zdecydowanie ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowali po tak długim dniu.
Ezra mówił dalej, podchodząc do
















