Kiedy wyszły z salonu, słońce zaczęło już wschodzić. Z pełnym żołądkiem Kaelie była gotowa na wyzwania dnia, uzbrojona w telefon w jednej ręce i kawę w drugiej.
Ezra czekał na nie przy wyjściu z pałacu z własną kawą w dłoniach. Jego zmęczone oczy sprawiły, że Kaelie zastanawiała się, co nie dawało mu spać.
Wkrótce cała grupa zapakowała się do kilku SUV-ów, w asyście tylu strażników, że mogliby kon
















