Evander przerzucił torbę przez ramię, gdy skończył się pakować. Po wyjściu ze swoich komnat udał się w stronę wyjścia z pałacu. Ubrany był swobodnie – miał na sobie dżinsy, biały T-shirt, buty i skórzaną kurtkę.
Było południe; do fałdy, do której zmierzał, powinien dotrzeć przed zmrokiem. Prawdopodobieństwo kolejnego ataku na niego było nikłe, ale zamierzał zachować czujność.
Fałda, do której się
















