Świat na chwilę zamarł, gdy pozostali przetwarzali to, co właśnie zostało powiedziane. Na ich twarzach malowała się konsternacja.
Evander zaśmiał się z bliźniaków i ich ojca. — Genialne. — Jako jedyny zdawał się rozumieć sens ich słów.
— Czy coś mnie ominęło? — zapytał Gid z uniesioną brwią, wyrażając to, o czym myśleli inni.
— Kilka punktów IQ — zakpiła Julianna z bety ze szklącymi się oczami, wy
















