— Ramiona do tyłu. Podbródek wysoko — poinstruowała Julianna ze swojego fotela, nawet nie racząc spojrzeć znad telefonu. Wyczuwając nastrój Kaelie, sięgnęła po swoją filiżankę i wzięła powolny łyk. Królowa Matka piła kawę bez śmietanki i cukru; lata dworskiego życia odcisnęły na niej swoje piętno.
— Co to za sterta papierów? — zapytała Kaelie o dokumenty, które otrzymała. Napiła się swojej kawy, k
















