W pokoju zapadła cisza. Wszystkie oczy utkwione były w leśnej kobiecie, czekając, aż przemówi. Flora nerwowo splatała dłonie na podołku pod wpływem nagłego zainteresowania. Rozejrzała się niepewnie, być może obawiając się gniewu królowej. Gdyby Kaelie nie była tak rozproszona, mogłaby uspokoić dziewczynę. – Chwileczkę, proszę – rzuciła Flora, po czym wstała i przeszła przez pokój.
W kilku krokach
















