Kaelie nie odpowiedziała na słowa teściowej.
Wpatrywała się w okno, obserwując krajobraz, ale go nie widząc.
„Jak możemy im pomóc?” – zapytała cichym głosem, nie będąc pewna, czy zostanie usłyszana. Ucisk w piersi był dowodem jej smutnego nastroju.
„Nie pomożesz” – odrzekła sucho Julianna, nawet nie podnosząc wzroku znad telefonu, z okularami spoczywającymi na czubku nosa.
Kaelie odwróciła się od
















