Kolumna pojazdów przejechała przez bramy pałacu bez zbędnego rozgłosu. Trzymając się bocznych dróg, by uniknąć zamieszania, mijali drzewa i pola.
Wykorzystując czas podczas jazdy, Evander przejrzał teczkę, którą dostał od Gida. Nic zaskakującego. Fałda miała pod dostatkiem pieniędzy i wolała wykupywać się z problemów. Panował tam względny spokój i zdawało się, że nie sprawiają problemów koronie.
D
















