Cyrus przeciągnął się i wstał, kończąc pracę. Unosząc ramiona nad głowę, jęknął, uwalniając napięcie, które narastało w nim przez cały czas. Wspiął się na palce, próbując przywrócić krążenie w nogach i czucie w pośladkach, które zdrętwiały od siedzenia. Przechylił głowę na boki, a trzask kręgów poniósł się echem w cichym pomieszczeniu. Obiecał Kaelie wspólny bieg i nie chciał kazać jej czekać.
Myś
















