Biegła korytarzami przepełniona niepokojem, a jej przygnębienie natychmiast wyparowało. Służący pospiesznie usuwali się jej z drogi. Zapach doprowadził ją do gabinetu Cyrusa; bez pukania weszła do środka, zatrzymując się na widok osób w pokoju.
Głosy ucichły, a wszystkie oczy zwróciły się w jej stronę. Cyrus siedział za biurkiem, a Jax stał za nim, oparty o ścianę z założonymi rękami. Jego poważna
















