Sięgając po telefon, Kaelie miała nadzieję, że dzień dobiega końca. Była zdumiona, że ledwie zbliża się południe. Poranne rozmowy wyssały z niej całą energię. Potrzebowała przerwy. Potrzebowała świeżego powietrza.
Spoglądając na Cedrica, powiedziała: — Proszę dopilnować, aby Hadria została powiadomiona i otrzymała ofertę pracy. — Rzuciła mu jeszcze jedno spojrzenie, po czym dodała: — I daj znać po
















