POV: Kaelen
Dłoń Cassiana spoczywa na framudze drzwi. Mężczyzna nie wychodzi na korytarz. Zamiast tego na jego ostrych rysach twarzy maluje się nieodgadniony wyraz. Stoi tam przez długą, ciężką sekundę, a cisza między nami niebezpiecznie się przeciąga. Wreszcie, bardzo powoli, Cassian odwraca się z powrotem w moją stronę.
"Alfo", zaczyna Cassian, a jego głos obniża się o oktawę, gdy lustruje wzrok
















